Jak iKeyMonitor uratował co najmniej jedno życie

Oto historia aplikacji ratującej życie. Naprawdę miałem jedno z najgorszych i najlepszych wrażeń w tym samym czasie dzięki iKeyMonitor. Pozwól, że opowiem ci historię

Początek: dlaczego potrzebuję iKeyMonitor?

Mam dwóch synów. Najmłodszy ma zaledwie 1 rok, a najstarszy 10 lat. Ponieważ nie podoba mi się pomysł, że moje dziecko ma podłączony smartfon, dałem mu mój poprzedni telefon, którym jest Samsung Galaxy J5 2017, aby mógł grać w gry i oglądać swoje ulubione filmy z YouTube i powtórki z kreskówek. Ponieważ jednak nie mogłem ustawić dobrej kontroli rodzicielskiej za pomocą usługi mojego dostawcy, zdecydowałem się zainstalować iKeyMonitor, aby móc sprawdzić aktywność mojego syna, w tym filmy i kanały z YouTube, które będzie oglądał. Ale drugiego dnia bezpłatnego okresu próbnego coś się wydarzyło …

Część 2: Kiedy odkryjesz, że Twój syn jest mądrzejszy, niż myślisz

IKeyMonitor i EaseMon Cloud Panel działały idealnie. Mogłem monitorować aktywność mojego syna i byłem szczęśliwy, widząc, że patrzy tylko na to, na co powinien patrzeć. Ponieważ ma zaledwie 10 lat, nie ma konta w mediach społecznościowych. I oczywiście nie pozwalam mu na to. Jednak drugiego dnia monitorując telefon mojego dziecka, dostałem powiadomienie z panelu chmury iKeyMonitor, informujące, że telefon otrzymał wiadomość. Rzecz w tym, że mój syn nie powinien odbierać wiadomości.

Więc zalogowałem się do Cloud Panel i od razu zobaczyłem, że faktycznie ma wiadomość. Przeczytałem to i mówił coś w stylu „cześć, jestem Clara, 12 lat, jak masz na imię?”. Widziałem odpowiedź mojego syna „Jestem Artur, 10 lat”. Jak to było możliwe? Następnie dzięki iKeyMonitorowi mogłem zobaczyć, że wiadomości były tekstami wysłanymi za pośrednictwem numeru telefonu komórkowego. Synowi udało się zdobyć kartę SIM i skonfigurować ją na telefonie, który mu dałem!

Część 3: Monitoring nasila się

Ponieważ nie było mnie w domu z powodu pracy, nie mogłem od razu interweniować, a mimo to postanowiłem pozwolić mu wysyłać i odbierać wiadomości, aby zobaczyć, dokąd to wszystko doprowadzi, więc będę mógł go złapać i zdobądź więcej dowodów jego zachowania.

Następnego dnia wymienił wiadomości z tak zwaną 12-letnią dziewczyną, w tym MMS, w którym wysyłała mu swoje zdjęcia (miejmy nadzieję, że nie jest to nagie). Pisał też SMS-y do jej zdjęć, ale jego niewinność sprawiła, że wysłał zdjęcia kota, swoich zabawek, swojego biurka, miejmy nadzieję, że żadnego z jego twarzy ani ciała, pomimo prośby dziewczyny. Te prośby naprawdę mnie martwiły. Natychmiast pomyślałem o seksualnym pedofilu drapieżniku. Więc na wszelki wypadek zrobiłem czapki ekranu bezpośrednio z panelu chmury IKeyMonitor.

Ponieważ ta aplikacja była naprawdę potężna, mogłem także nagrywać rozmowy telefoniczne. A ponieważ mój syn miał teraz mówcę, włączyłem funkcję automatycznego nagrywania rozmów na wypadek, gdyby zdecydowali, że wysyłanie SMS-ów nie wystarczy.

Część 4: najstraszniejsza rzecz dla ojca

Kupiłem licencję na dalsze monitorowanie wiadomości, aplikacja naprawdę jest tego warta. W SMS-ach dziewczyny coraz częściej pytano o dane osobowe, na które odpowiadał mój syn. Gdzie mieszkał, co robił jako czas wolny, sport, rodzina, ulubione kreskówki… Wiele tematów w kilka minut. Mój syn podał wszystkie wymagane szczegóły. Powiedziałem szefowi o problemie i poprosiłem go, aby wrócił do domu wcześniej i złapał telefon mojego syna, zanim będzie za późno.

W pociągu do domu nadal monitorowałem. Nie chciałam, żeby mój syn wiedział, że go monitoruję, dlatego nie zadzwoniłam do niego ani do jego mamy, żeby to powstrzymał. Chciałem to wszystko rozwiązać sam. Potem przyszła wiadomość od dziewczyny z pytaniem mojego syna, czy chciałby się z nią spotkać dzisiaj w parku niedaleko mojego domu. Mojemu synowi pozwolono iść do tego parku, ponieważ był blisko domu i dość zabezpieczony, biorąc pod uwagę ruch samochodowy i dzielnice. Termin wizyty ustalono na 3 godziny później. Potem „dziewczyna” przetestowała mojego syna, żeby zadzwonił do niej, kiedy będzie w drodze.

Zbliżałem się do domu i bardzo się tym denerwowałem. Chciałem złapać syna przed wizytą. Ale wtedy otrzymałem nowe powiadomienie o nagraniu rozmowy. Wołała go! Odsłuchałem płytę, czysty dźwięk mojego syna, ale niezbyt wyraźny od rozmówcy. W każdym razie słuchałem uważnie i stwierdziłem, że ten głos nie należał do prawdziwej małej dziewczynki, ale przeważnie jakiegoś dorosłego, który próbował udawać dziecięcy głos.

Postanowiłem wtedy zadzwonić na policję, opowiedzieć im całą historię i szczegóły spotkania, aby mogli dotrzeć na czas i złapać tego okropnego faceta, zanim zobaczy mojego syna. Kiedy wróciłem do domu, wbiegłem do pokoju mojego syna i opowiedziałem mu wszystko o monitorowaniu, wyłapywaniu telefonu z jego rąk, besztaniu go z powodu niebezpieczeństwa i karty SIM, którą dostał. Godzinę później policja zadzwoniła do mnie z zapytaniem, czy wróciłem do domu na czas i czy „dziewczyna” zadzwoniła ponownie. Powiedziałem im jeszcze nie. Udało im się zdobyć prawdziwe nazwisko właściciela numeru telefonu i złapać go, zanim dotrze do mojego syna.

streszczenie

Okazało się, że „dziewczyna” była 45-letnim pedofilem, który próbował przyłapać dzieci na fałszywym profilu dziewczyny w mediach społecznościowych. Nie dostał jednak bezpośrednio numeru mojego syna, ponieważ wysyłał SMS-y pod setki numerów, mając nadzieję na satysfakcjonującą odpowiedź. Zanim piszę tę historię, siedzi w więzieniu i został oskarżony o pornografię dziecięcą. A mojemu synowi nie wolno już używać smartfona, komputera ani tabletu.

Korzystanie z potężnego iKeyMonitor pomogło mi monitorować mojego chłopca i uniknąć czegoś strasznego. To uratowało mu życie! Będę go używać, gdy tylko będzie mógł posiadać telefon lub tablet.

Real User Story

Florian Delabrosse
Monday, July 15, 2019 @ 09:17:11 am

ZAREJESTRUJ SIĘ ZA DARMO ZOBACZ PLANY

Category: iKeyMonitor

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to Top
Top